Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies.

Czytaj więcej…

Zrozumiałem

XV Górnośląskie Sympozjum Krajoznawcze

LOGO XV    W dniach 16-17 kwietnia 2000 roku odbyło się piętnaste z kolei (poniekąd jubileuszowe) Górnośląskie Sympozjum Krajoznawcze, tym razem w dolinie Olzy i Łomnej po czeskiej stronie Beskidów oraz w Ustroniu i Istebnej. Jak zwykle sympozjum składało się z objazdu krajoznawczego oraz z części referatowej, którą w całości znakomicie wypełniła Pani Małgorzata Kiereś, dyrektor Muzeum Beskidzkiego w Wiśle. Wybraliśmy jako prelegenta etnografa nie przypadkowo: 17 kwietnia wypadła niedziela Palmowa i chcieliśmy się przekonać jakie zwyczaje wiosenno-wielkanocne przygotowują czy przygotowywali niegdyś górale beskidzcy. I choć tematem wiodącym był "Folklor górali beskidzkich", tematów krajoznawczych nie ograniczaliśmy tylko do niego. W sympozjum wzięło udział 90 osób. Dwoma autokarami przekroczyliśmy w Cieszynie granicę i prowadzeni przez przewodników Józefa Przywarę z Trzyńca i Edwarda Wieczorka z Katowic ruszyliśmy w górę doliny Olzy - do Mostów i Przełęczy Jabłonkowskiej oraz w głąb doliny Łomnej.  Po drodze zobaczyliśmy sporo zaolziańskich atrakcji krajoznawczych, o których w dalszej części piszemy trochę szerzej.

    Wieczorem 16 kwietnia, na miejscu naszego zakwaterowania w Domu Wypoczynkowym "Zagłębie" w Ustroniu-Jaszowcu, odbyła się pierwsza prelekcja pani Małgorzaty Kiereś, etnografa, dyrektora Muzeum Beskidzkiego w Wiśle, na temat wielkanocnych, czy szerzej - wiosennych - zwyczajów górali Beskidu Śląskiego. Także wieczorem miały miejsce egzaminy kwalifikacyjne kandydatów na instruktorów krajoznawstwa regionu oraz przodowników turystyki pieszej. 

    Program dnia następnego - 17 kwietnia, czyli Niedzieli Palmowej - rozpoczęliśmy od zwiedzania Muzeum Beskidzkiego w Wiśle oraz kolejnej gawędy pani Małgorzaty, połączonej z demonstracją niektórych eksponatów oraz... przyśpiewek góralskich. Po tym wielce pouczającym spektaklu przejechaliśmy do Istebnej, by w tamtejszym kościele parafialnym uczestniczyć w niedzielnej mszy św., a przy okazji skonfrontować prelekcję na temat zwyczajów górali beskidzkich z rzeczywistością. 

    Kolejnym punktem bardzo obszernego programu stała się wizyta w Izbie Pamięci znakomitego polskiego himalaisty, zdobywcy "Korony Ziemi" - Jerzego Kukuczki, w jego domu letniskowym w przysiółku Istebna-Wilcze. Oprowadzani przez wdowę po wybitnym himalaiście - Celinę, w ferworze zwiedzania wybiliśmy nawet szybę w gablocie, a ciasnota tego pomieszczenia zmusiła nas do podzielenia grupy na cztery tury. Spowodowało to w rezultacie drastyczne cięcia w programie zwiedzania Istebnej, ale wszyscy zgodnie przyznali, że Izba Pamięci Jurka Kukuczki zrekompensowała pozostałe punkty programu. 

    Dla tych, którym pozostały puste klatki filmów, w drodze powrotnej na chwilę zatrzymaliśmy się przy zabytkowym XVII-wiecznym dworku w Woszczycach, pełniącym dziś funkcję hotelu. A wieczorem 17 kwietnia 2000 r. XV Górnośląskie Sympozjum Krajoznawcze przeszło już do historii. 

ZAOLZIE A SPRAWA POLSKA 

    Przekraczając w Cieszynie-Boguszowicach granicę państwową, znajdujemy się po drugiej stronie Olzy. I choć płynie ona jak w wierszu Kubisza ("płyniesz Olzo po dolinie, płyniesz jak przed laty..."), dzieli dawne księstwo cieszyńskie na część polską i część czeską. Po podziale Cieszyna historyczną część zatrzymała Polska, zaś przemysłową - z dworcem kolejowym - Czechosłowacja. Czeski Cieszyn jako samodzielna jednostka powstał 28 lipca 1920 r. i dziś liczy około 24 tysięcy mieszkańców. Miasto jest ważnym przejściem granicznym i węzłem kolejowym (do Karwiny, Ostrawy i Frydka-Mistka oraz słowackiej Czadcy). 

    Kiedy jesienią 1918 roku monarchia austro-węgierska chyliła się ku upadkowi, działacze narodowi zarówno polscy, jak i czescy, rozpoczęli starania o przyłączenie Śląska Cieszyńskiego do tworzących się niepodległych państw: Rzeczpospolitej Polskiej i Republiki Czechosłowackiej. 30 października 1918 r. zebrała się w Cieszynie złożona z Polaków Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego (w jej skład wchodzili m.in. ks. Józef Londzin, dr Jan Michejda i Tadeusz Reger), która zadeklarowała przyłączenie całego Śląska Cieszyńskiego do Polski. Następnego dnia czeski Zemsky Narodni Vybor pro Slezko ogłosił podobną decyzję w imieniu Republiki Czechosłowackiej, jednak w dniu 5 listopada 1918 r. wyznaczono tymczasową linię demarkacyjną między interesami polskimi a czeskimi. Postanowiono, że ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą rządy obu państw. Zgodnie z tymczasowym porozumieniem do Polski włączono powiat bielski, cieszyński i frysztacki, uznając za wiążącą granicę etniczną, przebiegającą grzbietem Ropicy. Jednak 23 stycznia 1919 r. Czesi, wykorzystując zaangażowanie militarne Polski na wschodzie, zdradziecko napadli na Śląsk Cieszyński, dochodząc aż do Skoczowa. Kontrofensywa polska przesunęła front pod Goleszów, gdzie 30 stycznia podpisano rozejm, pozostawiając rozwiązanie konfliktu Radzie Ambasadorów ententy, która zadecydowała, że o losie Śląska Cieszyńskiego przesądzi plebiscyt. Nie doszło do niego, gdyż Czesi wykorzystując niekorzystne położenie Polski w wojnie z Rosją Radziecką wymusili na Polsce zgodę na rezygnację z plebiscytu w zamian za przepuszczenie transportów z bronią, zablokowanych na terytorium Czechosłowacji. Ostatecznie Rada Ambasadorów podzieliła w Spa (28.07.1920) Śląsk Cieszyński według granic, które utrzymują się do naszych czasów. Polsce przypadło 44 % terytorium z 32 % mieszkańców. Za granicą pozostała mniejszość polska licząca 143,5 tys. osób. Terytorium Śląska Cieszyńskiego, które przypadło Czechosłowacji, określa się odtąd w literaturze Zaolziem. 

    30 października 1938 r., wykorzystując decyzję Traktatu Monachijskiego o zwrocie Niemcom tzw. ziem sudeckich, rząd Polski nakazał rządowi czechosłowackiemu zwrot Zaolzia, na które 2 października 1938 r. wkroczyły wojska polskie. Postawa Polski w 1938 r. zaciążyła na status quo Zaolzia po zakończeniu II wojny światowej, uniemożliwiając jakiekolwiek dyskusje rewindykacyjne decyzji Rady Ambasadorów. 

    Dziś mieszka na Zaolziu prawie 44 tysięcy ludności deklarującej swą polską narodowość (12 % populacji), z tego w miejscowościach: Gródek, Milików i Kosarzyska - po ok. 48 % populacji. Prawie połowa ludności polskiej na Zaolziu należy do działającego od 1947 r. Polskiego Związku Kulturalno Oświatowego. Dziś liczy on 21 tys. członków, ok. 90 kół, 38 chórów i 18 zespołów folklorystycznych. 

UROK DREWNIANYCH KOŚCIÓŁKÓW 

    Kościoły drewniane na Śląsku Cieszyńskim należą do wielkiego zespołu polskiej architektury drewnianej, ukształtowanego pod wpływem kościołów Małopolski i ani wyglądem, ani konstrukcją od nich się nie różnią. Z 73 kościołów zrębowych, jakie niegdyś stały na Śląsku Cieszyńskim, zachowało się do naszych czasów 12, z tego 4 na terenie Polski (Bielowicko, Kończyce Wielkie, Nierodzim, Zamarski). Kształty kościołów na Śląsku Cieszyńskim są zróżnicowane, podobnie zresztą jak w innych regionach. Najstarszą grupę tworzą kościoły zbudowane w 2. poł. XVII w. przez ewangelików: w Gutach (1563 r.), Nydku (1576 r.), Bystrzycy (stary kościół 1587 r.) i w Rzepiszczu (przed przebudową). Właśnie kilka z tych najstarszych mieliśmy okazję obejrzeć. 

Zaczęliśmy od drewnianego kościółka Bożego Ciała w Gutach (filii parafii katolickiej w Ropicy), który został zbudowany przez ewangelików w 1563 r., zaś po wojnie 30-letniej, w 1654 r., pod przymusem sprzedany katolikom. Liczba katolików w Gutach była jednak bardzo mała (np. w 1801 r. było tylko 2 katolików i nawet ówczesny kościelny był ewangelikiem, a w 1857 było 5 katolików na 769 ewangelików). 

GUTY

    Wizytator z 1679 r. tak pisał o kościele: "W Gutach istnieje kościół filijalny, przynależny do kościoła parafialnego w Trzycieżu, drewniany pod tytułem Przenajświętszego Sakramentu wzniesiony, zdaje się nie konsekrowany. Kiermasz obchodzi się w następną niedzielę po święcie św. Jadwigi [...]. Wieża drewniana z trzema dzwonami, dachy dobre". Początkowo wieża-dzwonnica stała wolno, wieża w dzisiejszej formie pochodzi z 1781 r. Na wieży zachował się dzwon z 1565 r. z napisem "Verbum Domini manet in aeternum", dwa pozostałe dzwony pochodzą z 1812 i 1819 r. Kościół był remontowany w 1863 i 1877 r. We wnętrzu, na chórze zachowała się polichromia ornamentowa z 1642 r. (malowana przez Szczepana Sowę z Nieborów), epitafia z XVII i malowidła barokowe z XVIII w. XVII-wieczny obraz "Ustanowienie Przenajświętszego Sakramentu", znajdujący się dawniej w ołtarzu głównym, umieszczono na bocznej ścianie nad konfesjonałem, zaś w ołtarzu głównym znajduje się "Ostatnia Wieczerza" - obraz przypisywany Josefowi Manesowi (1820-1871) - przedstawicielowi narodowej szkoły w malarstwie czeskim. 

    Kolejny ze zwiedzanych na Zaolziu kościołów drewnianych to kościół Podwyższenia Krzyża Świętego w Bystrzycy u podnóża Czantorii, wsi wzmiankowanej w 1423 r. W 1587 r. wybudowano we wsi drewniany zbór ewangelicki, który w 1654 r. protestanci musieli sprzedać katolikom. W grudniu 1655 r. przejeżdżał tędy król Jan Kazimierz i - według tradycji - tu nocował, a na przełomie 1914 i 1915 r. przebywali tu polscy legioniści, m.in. Edward Rydz-Śmigły i Michał Rola-Żymierski. Dwa tygodnie mieszkał tu także Józef Piłsudski. 

BYSTRZYCA

    Obecny drewniany kościół Podwyższenia Krzyża Świętego pochodzi z lat 1896-98 i jest filialnym kościołem parafii w Wędryni. Zbudowano go z powodu zupełnego zniszczenia i zamknięcia przez władze starego kościółka z 1587 r. Do jego budowy użyto częściowo zdrowych belek z rozebranego starego kościoła. Kościół jest stylowy, kryty gontem, z charakterystyczną wieżą z izbicą. We wnętrzu w lewym bocznym ołtarzu znajduje się renesansowy tryptyk z 1568 r. Stary ołtarz z kościoła przeznaczono dla muzeum diecezjalnego w Generalnym Wikariacie w Cieszynie, ale kiedy arcyksiążę Fryderyk budował w Wiśle na Zadnim Groniu swój zameczek myśliwski, kupił go od Wikariatu za 500 koron i umieścił w stojącej do dziś kaplicy na Zadnim Groniu. Nowy ołtarz pochodzi z 1907 r. 

    Na ścianie bocznej z lewej strony umieszczono tryptyk z 1588 r. Na cmentarzu przy kościele stoi pomnik mieszkańców wsi, poległych w I wojnie światowej. 

BYSTRZYCA KAT

    Wreszcie trzeci z naszych celów - drewniany kościółek Św. Mikołaja w Nydku, także filia parafii w Wędryni. Nydek jest wsią u podnóża Czantorii liczącą 2 tys. mieszkańców. Lokowano ją w 1456 r. przez zasadźcę Nidka. W czasie II wojny światowej była bazą partyzanckiego oddziału AK "Czantoria" (6 poległych w 1943 r. partyzantów pochowano na miejscowym cmentarzu). W 1963 r. radni Nydka wspólnie z radnymi Ustronia i Wisły proklamowali "niepodległą republikę San Beskido".  Kościół w Nydku, foto: E. WieczorekW tymże roku, w drugą niedzielę października, w czasie odpustu stała na ryneczku w Nydku karuzela, na której zachciało się przejechać kilkunastu pijanym bywalcom gospody "Pod lipami". Ponieważ właściciel karuzeli był także w stanie wskazującym na spożycie, karuzela kręciła się przez całą noc i dopiero pierwsi robotnicy udający się na poranny autobus uratowali nieszczęsnych amatorów przejażdżki. Nieszczęsnych karuzelników nazwano pierwszymi kosmonautami republiki "San Beskido", zaś ryneczek wśród miejscowej ludności nazywany jest "rynkiem kosmonautów". 

    Drewniany kościół Św. Mikołaja z 1756 r. uważany jest za jeden z naj-skromniejszych pod względem formy na Śląsku Cieszyńskim. Wybudowano go jako zbór ewangelicki i podobnie jak kościoły w Gutach i Bystrzycy, został pod przymusem sprzedany katolikom w 1654 r. Był kilkakrotnie przebudowywany: w 1789, 1894 (betonowa podmurówka), 1910 r. (pokrycie eternitem), 1977 r. (przebudowa wnętrza w duchu posoborowym) i 1992 r. (przywrócenie pokrycia dachu gontem). W ołtarzu głównym wisi XVIII-wieczny obraz świętego Mikołaja. 

    Sprawa budowania kościołów przez ewangelików i ich przymusowa odsprzedaż w 1654 r. to temat do rozważań o protestantyzmie na Śląsku Cieszyńskim. 

CUIUS REGIO, EIUS RELIGIO... 

    W połowie XVI wieku na terenie Księstwa Cieszyńskiego, do którego należał Beskid Śląski, zaczęły zdobywać popularność idee reformacji. W 1545 r. książę cieszyński Wacław III Adam uznał protestantyzm za oficjalne wyznanie swego księstwa i rozpoczął sekularyzację dóbr klasztornych. Chcąc nie chcąc szlachta księstwa i lud przeszły na wiarę ewangelicką, zgodnie z zasadą: "cuius regio, eius religio" - czyja władza tego religia (na tej samej zasadzie za sprawą chrztu Mieszka I katolikami stali się wszyscy pogańscy Polanie i Wiślanie). Podobnie jak w Księstwie Cieszyńskim, wyglądała rzecz na północnych Morawach, za sprawą możnego rodu Żerotinów. Sytuacja zmieniła się na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy cesarz Rudolf II rozpoczął w całej monarchii akcję kontrreformacyjną. Ewangelicy zaczęli być prześladowani zarówno na Śląsku Cieszyńskim jak i na Morawach. W 1610 r, książę cieszyński Adam Wacław, kierując się względami politycznymi, przyjął katolicyzm i stał się jego zagorzałym wyznawcą, jednak większość mieszkańców księstwa pozostała przy protestantyzmie. 

BYSTRZYCA EWANG

    Represje wobec protestantów stały się jedną z przyczyn wybuchu wojny, nazwanej "trzydziestoletnią" (1618-48). W wojnie tej Śląsk Cieszyński pozostał wierny cesarzowi i Lidze Katolickiej, co spowodowało liczne przemarsze wojsk, rekwizycje, mordy i gwałty na tym terenie. Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej i przejściu Śląska Cieszyńskiego - po bezpotomnej śmierci księżnej Elżbiety Lukrecji - bezpośrednio we władanie Habsburgów, nasiliły się prze-śladowania ludności ewangelickiej. W 1654 r. ewangelicy zostali zmuszeni do sprzedaży swych kościołów, zwalniano ich z zajmowanych urzędów, zamknięte zostały szkoły ewangelickie, a pastorów wysiedlono poza region. W ciągu siedmiu lat (1647-1854) na całym Śląsku odebrano protestantom 656 kościołów i wypędzono ok. 500 pastorów. 

    Nabożeństwa protestanckie odbywały się tylko w prywatnych zamkach i dworach lub w lasach.

    Pewne złagodzenie tej polityki przyniósł dopiero traktat w Altranstadt (1707 r.), w którym król szwedzki Karol XII wymusił na cesarzu Józefie I zgodę na budowę na Śląsku 6 tzw. Kościołów Łaski. Jeden z nich stanął w 1709 r. w Cieszynie. Kres antyprotestanckiej polityki przyniósł edykt tolerancyjny cesarza Józefa II z 13 października 1781 r., zrównujący w prawach ludność ewangelicką i katolicką. 

    Pamiątką tego edyktu tolerancyjnego jest zachowany do dziś klasycystyczny, murowany kościół ewangelicki w Bystrzycy z lat 1811-17, z tablicą na frontonie, upamiętniającą edykt tolerancyjny Józefa II z 1781 r. 

JABŁONKÓW 

    Dzisiejszy Jabłonków to miasto liczące około 10 tysięcy mieszkańców, u zbiegu Łomnej i Olzy. Pierwotny Jabłonków lokowany był w miejscu obecnego Hradka, ale po spaleniu przez Węgrów osadę przeniesiono w 1447 r. na nowe miejsce. Nieco starszą metrykę ma przyłączone do Jabłonkowa w 1960 r. Nawsie, bo lokowano je już w 1435 r. Jako osada na ważnym trakcie na Węgry tzw. drodze miedzianej, szybko się rozwijała i w 1532 r. Jabłonków otrzymał prawa miejskie. Potem przyszły inne przywileje, m.in. w 1560 r. warzenia piwa i urządzania jarmarków. Do tradycyjnych rzemiosł jabłonkowskich należało garncarstwo i tkactwo. Miasto i jego mieszkańcy - tzw. Jacki - szybko się bogacili, czego dowodem stał się niezwykle bogaty strój ludowy, przypominający mundur węgierskich huzarów i węgierskich szlachcianek. W czasie budowy linii kolei koszycko-bogumińskiej w 1871 r. rajcy miejscy nie zgodzili się, by kolej przeszła przez miasto, stąd omija ona centrum Jabłonkowa od zachodu, a stacja znajduje się w Nawsiu. Na przełomie 1914 i 1915 r. stacjonowały w Jabłonkowie wycofane z Galicji oddziały I Brygady Legionów (na miejscowym cmentarzu jest m.in. grób 5 legionistów). Po II wojnie światowej miasto stało się ważnym ośrodkiem polskiego życia narodowego, od 1948 roku odbywa się tu "Gorolski Świynto" - przegląd chórów, zespołów i kapel Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego.  JABLONKOW

    W centrum Jabłonkowa znajduje się Rynek Mariański z domami z początku XIX wieku i fontanną z 1655 r., ozdobiona barokową rzeźbą Matki Boskiej "Immaculata". Kościół Bożego Ciała z 1621 r. zbudowany został na miejscu drewnianego kościoła, a w XIX wieku został przebudowany w stylu neogotyckim. Obok kościoła wznosi się budynek dawnego klasztoru, służący jako sala koncertowa i galeria. W sąsiedztwie neorenesansowego ratusza stoi dawna willa państwa Lorenczuków, w której w grudniu 1914 r. zatrzymał się i Wigilię spędził Józef Piłsudski. W ścianę domu wmurowano w 1994 r. 

JABLONKOW RATUSZ

    W Nawsiu znajduje się barokowy kościół ewangelicki z 1820 r., zaś około 1 km od centrum, na lewym brzegu Łomnej - arboretum o pow. 22 ha, otaczające sanatorium chorób płucnych. 

MOSTY CZYLI PRZEDWCZESNA WOJNA PORUCZNIKA HERZNERA 

    Mosty to wieś licząca niespełna 4 tysiące mieszkańców i przejście graniczne na Słowację. Jej nazwa wbrew pozorom nie pochodzi od dużej ilości mostów i mostków, a od obowiązku moszczenia bagnistej drogi na Węgry, którą transportowano miedź. Wieś powstała około 500 lat temu i od razu stała się ważnym punktem obronnym Księstwa Cieszyńskiego, zwłaszcza od 1541 r. przed nawałą turecką po bitwie pod Mohaczem w 1526 r. W 1578 na wzgórzu Dziejówka zbudowano umocnienia ziemne i okopy, których przeląkł się 4-tysięczny oddział Tatarów w 1606 r. Po tym fakcie z rozkazu księcia Adama Wacława zbudowano nową fortecę tzw. Szańce. W Mostach można obejrzeć kościół Św. Jadwigi z 1768 r., zaś na Szańcach kaplicę ŚŚ. Piotra i Pawła. Pod Przełęczą Jabłonkowską biegnie 670-metrowy tunel, na który w nocy z 25/26.08.1939 r. napadł oddział dywersyjny pod dowództwem por. Heinza Herznera. Ten mało znany fakt był zwiastunem nadciągającej II wojny światowej, którą zapoczątkował atak Niemiec hitlerowskich na Polskę 1 września 1939 r. Ale plany dowództwa niemieckiego przewidywały uderzenie na Polskę już 26 sierpnia... 

    Drugiego października 1938 r. oddziały polskie zajęły Zaolzie, a wraz z nim strategiczne tunele pod Przełęczą Jabłonkowską. W przypadku ataku na Polskę uchwycenie tych tuneli umożliwiłoby Niemcom szybkie przerzucanie wojsk z obszaru Słowacji na zachód i północ. Zdając sobie z tego sprawę Polacy obsadzili rejon tunelu drużyną piechoty 4. Pułku Strzelców Podhalańskich, plutonem saperów, który zaminował tunel i żołnierzami placówki Straży Granicznej z sąsiedniego Świerczynowca. 

MOSTY

    26 sierpnia 1939 r. wyznaczony został przez Niemców jako termin rozpoczęcia "Fall Weis" - ataku na Polskę, ale w momencie wymarszu wojsk niemieckich na pozycje wyjściowe Hitler dowiedział się, że Polska zawarła z Anglią pakt wojskowy i działania wojenne odwołano. Rozkaz odwołujący nie dotarł jednak do wszystkich i zgodnie z wcześniejszym planem oddział por. Herznera, wchodzący w skład niemieckich sił w rejonie Żyliny i Czadcy, zaatakował stację w Mostach. Nie udało im się zdobyć strategicznego tunelu, którego bronił pluton saperów ppor. Witolda Pirszela.. Po opanowaniu stacji kolejowej w Mostach i wzięciu do niewoli polskich robotników udających się do huty w Trzyńcu, Niemcy czekali na siły główne, które miały nadejść z Czadcy. W tym czasie zaalarmowani strzałami Polacy obsadzili sam tunel, zaś o świcie nadeszły polskie posiłki z Jabłonkowa. Bojówkarze dowiedziawszy się drogą radiową o odwołaniu ataku na Polskę, wycofali się na stronę słowacką. Następnego dnia dowództwo niemieckie oficjalnie przeprosiło za zaistniały incydent, zwalając sprawę na Herznera jako "niepoczytalnego osobnika". Incydent ten wzmógł czujność polskich oddziałów i 1 września 1939 r., kiedy na Polskę runęła cała hitlerowska machina wojenna., a Mosty zaatakowały regularne jednostki Wehrmachtu, tunel wysadzono założonymi wcześniej ładunkami 20 ton trotylu, co sparaliżowało ruch kolejowy na rok. 

DOLINA ŁOMNEJ 

    Ponad 17-kilometrowa dolina rzeki Łomnej, zaczynającej się pod szczytem Małego Połomu, a wpadającej do Olzy w Jabłonkowie, zachowała jeszcze swój pierwotny urok. W paśmie Połomów, ograniczającym dolinę od południa, znajduje się niezwykle malowniczy rezerwat Mionszy (Mionši) o pow. 169,70 ha, chroniący największy na terytorium Republiki Czeskiej obszar pierwotnej puszczy karpackiej. Obejmuje on las dolnoreglowy złożony z olbrzymich jodeł i buków, osiągających wiek 250-300 lat, którym towarzyszą jawory i świerki oraz bogate poszycie. Występują tu też liczne gatunki fauny (głuszec, jastrząbek, ryś i liczne bezkręgowce). 

    W dolinie Łomnej leżą dwie beskidzkie wsie: Łomna Górna i Dolna, które wyodrębniły się z jednej Łomnej. 

    Łomna powstała w początkach XVII wieku w wyniku kolonizacji wołoskiej, ale pierwsze wzmianki o wsi pojawiły się dopiero w 1646 r. Zajmująca 13-kilometrowy odcinek doliny Łomna była wówczas największą wsią w Beskidach, a jej mieszkańcy zajmowali się wyrębem i spławem drzewa oraz wydobywaniem rudy żelaza (sferosyderytu) dla huty w Trzyńcu. Pod koniec XIX wieku z Łomnej powstały samodzielne wsie: Łomna Dolna i Łomna Górna oraz Łomna Miejska, która została włączona do Jabłonkowa. 

    W 1915 r. Łomną Górną odwiedził car bułgarski Ferdynand I, który prowadził tu tajne pertraktacje z aryksięciem Fryderykiem Habsburgiem w sprawie przystąpienia Bułgarii do I wojny światowej. W 1939 r. obie Łomne ucierpiały od powodzi. W latach 1944-45 działały w okolicy oddziały partyzanckie radziecki i polski (AK "Kozubowa").

    W Łomnej Górnej stoi neogotycki kościół Św. Krzyża z 1896 r. Przy kościele znajduje się też Droga Krzyżowa, Grota Lurdzka i źródełko z cudowną wodą. Nieco wyżej znajduje się nowy klasztor Karmelitów Bosych, sprowadzonych w 1990 r. z Polski. Pięć wyciągów narciarskich czynią z Łomnej Górnej atrakcyjną miejscowość rekreacyjną.  W Łomnej Dolnej znajduje się budynek starej piły z gatrem oraz areał Maticy Slezskiej, gdzie rokrocznie w drugi weekend września urządzany jest festiwal folklorystyczny "Śląskie Dni" - impreza mająca być konkurencją dla "Gorolskigo Święta" w Jabłonkowie. 

Edward Wieczorek